Blog

Arskom Group to przede wszystkim ludzie. Eksperci i pasjonaci, którzy stale pogłębiają swoją wiedzę i zdobywają nowe umiejętności. W tym miejscu specjalnie dla Was piszemy o tym, co w świecie marketingu najważniejsze i najciekawsze.

Polacy na igrzyskach. Dla kogo złoto za social media?

Polacy na igrzyskach. Dla kogo złoto za social media?

2018-02-15 14:44:13 - Autor: Mateusz Golianek

Szacuje się, że Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi w 2014 roku zgromadziły przed telewizorami ok. 3 miliardów widzów na całym świecie. Polacy także śledzili je z zapartym tchem. W szczytowym momencie transmisję z olimpijskiej skoczni oglądało 13 mln 540 tys. widzów. W czasie igrzysk na rekordowe zainteresowanie liczyć mogą także przedstawiciele dyscyplin, które na co dzień są w cieniu. Czy nasi sportowcy są gotowi, by wykorzystać swoje pięć minut? Zajrzyjmy do ich mediów społecznościowych. 

Po co sportowcowi media społecznościowe? To nie tylko platforma do pozostawania w kontakcie z kibicami, ale i dodatkowa przestrzeń reklamowa. Przestrzeń reklamowa, która – jeśli uda się zbudować lojalną społeczność wokół sportowca – będzie do jego dyspozycji także wtedy, gdy zakończy już starty. Jak radzą sobie z jej tworzeniem tegoroczni olimpijczycy?

Gdy spojrzymy na najpopularniejszych reprezentantów w mediach społecznościowych, nie będziemy zaskoczeni.

W pierwszej trójce jest aż trzech skoczków narciarskich. Od pierwszych sukcesów Adama Małysza dyscyplina ta przeszła w naszym kraju długą drogę i obecnie jest tak popularna, że jej przedstawiciele mogą śmiało konkurować na liczbę fanów z piłkarzami.

Co ciekawe wśród polskich olimpijczyków, którzy już wkrótce rozpoczną rywalizację w Pjongczangu, najwięcej fanów w mediach społecznościowych ma Piotr Żyła. O jego fenomenie powiedziano i napisano już jednak wiele.

Zsumowanie liczby fanów wszystkich reprezentantów startujących w danych dyscyplinach udowadnia, jak wielka jest przepaść pomiędzy ich popularnością.

To najlepsza piątka. Jeśli dodamy do tego, że wysoką pozycję biegi narciarskie zawdzięczają przede wszystkim popularności Justyny Kowalczyk, dominacja skoków narciarskich będzie jeszcze bardziej widoczna.

Czy oznacza to, że przedstawiciele innych dyscyplin są skazani na porażkę? Nic bardziej mylnego. Dowodzi tego przykład Jana Szymańskiego uprawiającego łyżwiarstwo szybkie, który na Facebooku zgromadził 45 000 fanów i znalazł się na naszej liście pomiędzy skoczkami - Dawidem Kubackim i Stefanem Hulą.

Pierwszym krokiem do sukcesu jest z pewnością utworzenie fanpage’u. Wydawać może się to banalne, ale wciąż 13 sportowców reprezentujących nasz kraj na olimpiadzie się na to nie zdecydowało. Szkoda, bo w przypadku sukcesu strona sportowca na Facebooku nie tylko pomogłaby w jego monetyzacji, ale też mogłaby wesprzeć promocję uprawianej przez niego dyscypliny.

Na koniec jeszcze parę słów o metodologii:

Przejrzeliśmy profile wszystkich naszych reprezentantów na Facebooku, Instagramie i Twitterze. W pierwszym portalu pod uwagę braliśmy tylko fanpage’e, w przypadku pozostałych – każde konto, które można było bez żadnych wątpliwości przyporządkować danemu sportowcowi. Lista prezentuje stan na początek lutego 2018 roku.

Mateusz Golianek